Królowa zbożowa

Kawa zbożowa na terytorium Polski zawitała kilka wieków temu, a dużą popularność zyskała na początku XX wieku, gdy w małopolskiej fabryce prężnie ruszyła produkcja tego napoju. Lata mijały, a podniebienia rodaków pozostawały wierne naturalnemu smakowi. W roku 1971 na rynku pojawiła się Inka, która trafiła w gusta wielu i do dziś trafia ze sklepowych regałów do ulubionych kubków. Co sprawia, że kawa Inka od dekad kojarzona z czerwonym opakowaniem cieszy się takim zaufaniem i uznaniem?

W zgodzie z naturą

Dawniej wybór był niewielki, pewne artykuły uchodziły za dobro luksusowe, zaś w obecnych czasach półki w marketach uginają się pod ciężarem różnych towarów. Jak zatem możliwie jest, że w sytuacji ogromnej podaży rozmaitych produktów Inka wciąż może liczyć na sympatię konsumentów? Kluczem do tego sukcesu jest naturalny skład. Kawa ta w swojej najbardziej rozpoznawalnej postaci zawiera tylko i wyłącznie jęczmień, żyto oraz cykorię. Charakteryzuje się wysokim udziałem błonnika pokarmowego, mającego korzystny wpływ na pracę układu trawiennego i sprzyjającego walce z nadmiernymi kilogramami.

Krótka lista składników bez konserwantów, barwników i słów wyjętych rodem z podręcznika do chemii bez wątpienia jest tym, co przyciąga odbiorców do zbożowego naparu. To jednak nie jedyne jego zalety. Kawę tę można pić nie tylko rano, traktując ją jako pyszny dodatek do śniadania, ale o każdej porze dnia i nawet przed snem, ponieważ nie ma w niej kofeiny. Nie wywołuje zatem pobudzenia i co istotne, jest bezpieczna dla kobiet w ciąży oraz matek karmiących, które kofeiny powinny się w swojej diecie wystrzegać.

Smak dzieciństwa

Uznana “zbożówka” osobom, które ukończyły już pełnoletniość, a nawet przeżyły na tym świecie kilka wiosen więcej, może przywodzić na myśl smaki dzieciństwa. Pita na dobry początek dnia z ciepłym mlekiem stanowiła miły rytuał i przede wszystkim była czymś, co w menu rosnących latorośli było ważnym punktem. Inka kawa z dodatkiem miodu lub bez dosładzania i tak miało się pełną kontrolę nad tym, co w kubku ląduje. Doskonale Inka komponuje się też z wodą i ta wersja jest mniej kaloryczna, co przemawia do konsumentów dbających o figurę. Warto pić ją do posiłku, szczególnie, że rodzina Inki się rozrasta i spotkać można różne jej odmiany.

Jakie warianty “zbożówki” można kupić?

  • klasyczna, lubiana od pokoleń, w 100% naturalna i bogata w zboża
  • smakowa: z nutą czekoladową, karmelową, mleczną lub z dodatkiem miodu
  • na bazie super zboża, jakim jest orkisz, stanowiący 1/3 składu
  • z dodatkiem składników z upraw ekologicznych

Kawę zbożową można nabyć w formie rozpuszczalnej albo jako wygodne do zaparzania torebki. Zachęca aromatem, właściwościami zdrowotnymi, łatwością przyrządzenia i atrakcyjną ceną. Zainteresowanie nią nie maleje pomimo zmieniających się realiów, a stale wysoki pobyt na “zbożówkę” jest najlepszą rekomendacją.

Coffee obraz autorstwa jcomp - www.freepik.com